Kaszubskie wesele

Początek mojej znajomości z Iwoną opierał się na instagramowym kontakcie i wymianie pomysłów, a pierwszy raz spotkałyśmy się podczas sesji narzeczeńskiej w Łazienkach Królewskich.
Pamiętam, że na pierwsze nasze ślubne spotkanie szłam z otwartą głową ale ilość nowych i nieprzewidzianych kwestii mnie zaskoczyła.
Zaczęłyśmy planować uroczystość na dwóch płaszczyznach.
Po pierwsze ustalałyśmy styl, kolorystykę ślubu i wesela. Wybierałyśmy kwiaty, serwetki, świece. Pracowałyśmy na dekoracją samego ślubu w starym budynku z pięknym widokiem na łąki i staw. Ustalałyśmy kształt i rozmieszczenie stołów weselnych, dekoracje bufetów, parkietu i strefy chillout ma dworze.
To typowe kwestie, którymi zajmuję się przy ślubach i weselach. A potem zaczęłam wkraczać na zupełnie nowe terytorium. Tu Iwona była moją przewodniczką i opowiadała mi o zasadach i wymogach świata osób głuchych.
Planując aranżację sali i stołów weselnych musiałam wziąć pod uwagę wiele dodatkowych kwestii.
Kilka przykładów:
– stoły musiały być okrągłe bo przy takich najlepiej komunikują się osoby głuche,
– dekoracje stołów musiały być niskie i niezbyt rozłożyste, by nie utrudniać kontaktu wzrokowego oraz by nie przeszkadzać w miganiu czyli porozumiewaniu się językiem migowym, co związane jest z bogatą gestykulacją.
Stoły weselne musiały być dobrze doświetlone, stąd duża ilość świec oraz girlandy nad stołami weselnymi lecz nie mogłam używać długich świec stołowych bo są zbyt niestabilne i mogłyby być zagrożeniem dla migających gości…

Efektem naszych rozmów i poznawania świata osób głuchych był romantyczny ślub w plenerze z delikatną, kwiatową dekoracją z daliami i eucaliptusami oraz bardzo klimatyczne wesele w ciepłych odcieniach. W kompozycjach kwiatowych pojawiły się moje ukochane róże quicksand oraz białe irysy.
Dla Iwony skomponowałem pastelowy bukiet z eucaliptusami, a dla Trulsa i drużbów z całego świata delikatne butonierki.
Nie zapomnieliśmy też o strefie chillout bardzo pasującej do klimatu Sosnowej Osady – drewniane skrzynki, bele siana i delikatne kwiaty czy strefie zdięć :)
Dziękuję za tą fascynującą przygodę!

Iwona ❤️ Truls from Sazachi on Vimeo.

Miejsce: Sosnowa osada
Zdjęcia: Ashton Jean-Pierre i nasze zasoby
Panna młoda Iwona Cichosz

Dobre piękno – eko wesele

Pomysł na tę sesję wykluwał się we mnie już od dłuższego czasu. Bardzo chciałam pokazać Wam koncepcję dekoracji bardzo delikatnych, beżowo-pastelowych, a jednocześnie bardzo wyrazistych. Dekoracji niecodziennych i nieoczywistych, a jednocześnie bliskich naturze. Na tej właśnie kwestii skupiłam się najbardziej – wesele może być i piękne i ekologiczne.
zero weaste
W głowie setki pytań jak stworzyć dekorację bez nadmiernego “marnowania” zasobów. No cóż kwiaty świeże, cięte uschną w kilka dni i tego nie zmienię. Postanowiłam więc wykorzystać je w bardzo ograniczonym zakresie, a zamiast nich użyć tego co wielorazowe dlatego też, w kompozycjach znajdziecie więc trawy i liście suche.
Pampasy i inne trawy
Nie tylko egzotyczne pampasy ale i krajowe trawy znalezione na mazowieckich łąkach były pięknym towarzystwem dla świeżych kwiatów oraz piór! Pierzaste puszki w odcieniu różanego pudru dodały lekkości bukietom i były świetnym towarzystwem dla róż i goździków.
kolory
Udało się nam stworzyć spójną koncepcję ekologicznego wesela, przyjęcia skąpanego w odcieniach beży, róży oraz naturalnych brązów.
Niskie bukiety na stołach weselnych w połączeniu z świecami dały bardzo urokliwy klimat. W dekoracjach nie pojawiała się też zieleń, to taki odwrót od stylu greenery.
Ta beżowa koncepcja pozwoliła nam też pokazać jak wiele możliwości stylizacji daje nam ta kolorystyka – panna młoda w wydaniu miejski – boho kowbojka czy bardziej klasyczna, delikatna księżniczka otoczona delikatnym tiulem i niepowtarzalnymi, ręcznie tworzonymi aplikacjami na sukniach Paprocki i Brzozowski.
bukiet ślubny
Zaszalałam też z bukietem ślubnym, nie jest to klasyczna wiązanka na wesele lecz prawdziwe bukietowe haute couture – a zamiast wstążek bawełniane chwosty!
eko
Gdzie jeszcze udało się wpleść eko podejście? Stwierdzenie “działaj lokalnie – myśl globalnie” podsunęło mi pewne rozwiązanie! Postawiłam na lokalne wybory – zamiast sukni ślubnej z drugiego końca świata – wybrałam polskich twórców, a marki takie jak Paprocki i Brzozowski oraz Suknie Boho Marty Trojanowskiej – szyte w Warszawie, świetnie się w to wpisały.
Pyszne słodkości od Ciastko z Dziurką nie przyjechały z drugiego końca polski lecz ze śródmieścia więc ich ślad węglowy był mocno ograniczony.
Nasze ekologiczne wesele:
-ograniczenie ilości świeżych kwiatów
-wykorzystanie dekoracji wielorazowych – suszonych liści, traw, piór
-lokalnie zebrane trawy i liście
– współpraca z twórcami działającymi lokalnie
W sesji wzięli udział:

Modele: Marta, Janek, Miecio i Zyzio czyli Superstyler
Kwiaty, dekoracje, organizacja: Muscari
Fotografia: Paula Romanowska
Biżuteria: Cosmo Stones
Suknie: Paprocki&Brzozowski
Suknie: Suknie Boho
Papeteria: Katelov calligraphy
Meble: Rentdesign
Talerze, sztućce, kieliszki: Duka
Makeup: Estee Lauder
Słodkości: Ciastko z dziurką
Video: Cudnie studio
Studio: Studio Moonshot

Białe kwiaty i zielone liście – egzotyczne wesele

Ślub naszej pary młodej odbył się w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na warszawskiej starówce. Ten obudowany, gotycki kościół udekorowaliśmy naturalnymi kompozycjami na które składały się przede wszystkim białe kwiaty, które w połączeniu z lampionami z białymi świecami oraz jasnymi tkaninami znacznie rozświetliły wnętrze.

Dla uroczej Werki skomponowaliśmy bukiet ślubny z białych kwiatów piwonii, róż i eustom ozdobiony zielonymi dodatkami z eukaliptusa i oliwki. Dla pana młodego i drużbów przygotowaliśmy butonierki ze świeżych białych kwiatów i zieleni. Druhny otrzymały bransoletki na nadgarstki ze świeżych kwiatów.

Weronika i Piotrek swoje wesele zaplanowali w zabytkowej Fortecy Kręglickich nieopodal warszawskiej starówki.

Jak na początek lata przestało stworzyliśmy egzotyczne wesele, pełne zieleni, palmowych liści i pachnących, białych kwiatów. Piwonie, lewkonie, róże i orchidee – wyborna kompania!

Nie poprzestaliśmy na dekoracjach kwiatowych na stołach weselnych. Zaprojektowaliśmy także winietki, menu, plan sali i nazwy stołów – tak by podkreślały egzotyczny i miejski klimat wesela.

Stół pary młodej zyskał wyjątkową oprawę – połączenie jasnych świec, zielonych liści i białych kwiatów pięknie wyglądało na tle ścian z czerwonej cegły. Z nim zawiesiliśmy ślubny banner z egzotycznym wiankiem w makro skali.

Nasze zielone kompozycje ozdobiły również spektakularne wrota do Fortecy oraz mostek nad fosą. Całość po zmroku rozświetliły drobne światełka.

Sto lat młodej parze!

Ślub cywilny i wesele na dachu hotelu w Żyrardowie

Miłość uskrzydla, wynosi pod niebiosa. W przypadku Zuzy i Piotra to nawet nie jest metafora! Powiedzieli sobie TAK na dachu Apart Hotelu Stara Przędzalnia w Żyrardowie gdzie odbył się ślub cywilny oraz przyjęcie weselne.

Plany były pastelowe i romantyczne, a na weselu pojawiła się nasycona kolorami dżungla! Te kolory, ta energia pasowały idealnie do charakterów nowożeńców – radości życia i entuzjazmu nie można im odebrać.

Ten ślub i wesele były wyjątkowe pod wieloma względami. Cały czas trzymaliśmy kciuki za pogodę i przyznam Wam, że nie zmokłam tak przy żadnej wcześniejszej realizacji. Wszystko wisiało na włosku, z nieba lały się hektolitry lipcowego deszczu, a potężne chmury goniły się po niebie niczym naburmuszone owce.

Palmowe liście, kaktusowe dalie i pachnące piwonie czekały skryte pod namiotem na najmniejszy promień słońca. Tego dnia hobby każdego z nas stało się obsesyjne sprawdzanie prognozy pogody.

Gdy tylko zaczęli się zbliżać goście, a panna młoda szykowała się do opuszczenia apartamentu – stał się weselny cud! Nad Żyrardowem zaświeciło słońce.

Pod ukwieconą altanką zakochani złożyli przysięgę ślubną!

Gdy tylko opadły pierwsze emocje, przy rozświetlonych stolach usiedli goście – wśród kolorowych kwiatów uśmiechali się i życzyli wszystkiego co najlepsze parze młodej!

Soczyste, kolorowe boho – “Trough the woods”

Zakochani w kolorach, czyli kolorowa sesja boho “Trough the woods” dla magazynu “Mad for Mag“.

Ich spojrzenia zatopione w sobie nawzajem, otoczeni morzem kolorowych kwiatów – niech żyje miłość, niech żyje piękno natury.

Układając kwiaty nie myślę o tym jak coś zasłonić, jak je zmienić, jak nagiąć do oczekiwań – szanuje je i podkreślam ich naturalne piękno, wigor i ulotność.

Na warszawskim Mokotowie, w przestrzeni Pół na Pół stworzyliśmy leśne przyjęcie w klimacie soczystego kolorowego boho.

Scenografia ślubu – drewniany trójkąt ozdobiony kwiatami, unosi nasze marzenia do nieba – pod nim młodzi mówią sobie sakramentalne: “tak”. Panna młoda zakochana w nim i w bukiecie, w którym łączą się pozorne przeciwieństwa – anturium, piwonie, jeżówki i makówki.

Stół weselny – feeria kolorów – w takiej oprawie można się rozsmakować, bieżnik – girlanda kwiatów i zieleni uwodzi nasz wzrok, różnokolorowe talerze są radosne i nonszalanckie, detale aranżacji dopracowane.  Tak można ucztować!

A na deser – słodki tort, również w klimacie boho, ozdobiony kwiatami, które tak pięknie wyglądają na matowym, czarnym tle!

Foto Elena Matiash Photography
Kwiaty i dekoracje – Muscari 
Aksesoria ślubne NOVIA BLANCA
Suknia Salon White
Strój Pana Młodego PAWO
Make up&Hair Joanna Sirak hair&makeup
Lokalizacja Pół na Pół
Papeteria White Letters
Buty Madeline-Wedding Shoes Magdalena Babuszka
Tort Tortowa Awangarda – artystyczne torty Warszawa.
Meble RENTDESIGN

Miejska dżungla czyli greenery w postindustrialnym wnętrzu

Nie było różu, nie było kryształków – dżungla w postindustrialnych wnętrzach warszawskiej Pragi.

Czerwcowe wesele Dominiki i Artura było wspaniałym wyzwaniem. Panna młoda dotarła do nas już z kiełkującym pomysłem na zielone wesele – wspólnie dopracowaliśmy koncepcje tej uroczystości. Egzotyczne liście, światełka, kolorowe kwiaty i nawet monsun się pojawił. Przestrzenne wnętrze hali Szwedzka.com mocno się zmieniło gdy na stołach stanęły zielone kompozycje, a nad nimi zawisły wianki ze świeżej zieleni – taka wysokość sali inspiruje i pozwala na nietypowe rozwiązania.

Para młoda, przy dwuosobowym stole (wygodnie rozwiązanie) jakby zatopionym wśród kwiatów, a za nimi ścianka z intensywnie zielonych liści wkomponowana w istniejącą wnękę. Połączenie surowych, czerwonych cegieł, liści monstery, fikusów i palm oraz ….. neonu z inicjałami. Dziko i miejsko.

Na gości czekała też świetna strefa relaksu w ogrodzie pełnym świateł od Rent Design oraz weselnyblask.pl, a witały ich zamglone drinki i przekąski w formie fingerfood od Delicatering

Za tym weselem stoi tyle pięknych historii, zabawnych, a czasem nawet zaskakujących, że będziemy je wspominać jeszcze długi czas.

miejsce – Szwedzka.com
catering – DeliCatering
muzyka – Boogie Band
oświetlenie dekoracyjne – Rent Design i weselnyblask.pl
krzesła – Rajt
meble z palet – Siedzę na palecie

Wild beauty – sesja dla magazynu Mad for Mag

Postindustrialne wnętrza Szwedzka.com stały się tłem dla sesji pełnej dzikości i pasji. Ceglane mury pięknie współgrały z naturalnymi, ciepłymi odcieniami kwiatów, liści i traw. Niebanalne połączenie orchidei, chryzantem i róż angielskich w towarzystwie palmowych liści i miskantów uwolniło dziki potencjał tych roślin skrywany pod płaszczykiem florystycznej poprawności.
Dla blond boginii skomponowaliśmy bukiet ślubny, w którym egzotyczne orchidee spotkały kwiaty szczęścia i nieśmiertelności – chryzantemy.
Charyzmatyczna kompozycja podkreślała jej delikatność i kruchość. Dzikie inspiracje znalazły swe odzwierciedlenie w spektakularnych kompozycjach – dzięki swej wysokości stanowiły idealne tło dla pozującej pary.
W sesji zobaczycie także naszą wizję stołu weselnego, papeterię i oczywiście słodkości.

Foto: www.elenamatiash.com
Realizacja: Mad for Mag
Kwiaty, dekoracje: Muscari
Suknia: Salon White
Papeteria: White Letters
Dodatki ślubne: NOVIA BLANCA
Makeup i włosy: Joanna Sirak hair&makeup
Pudełeczko: Secret Keeper Box
Miejsce: Szwedzka.com
Develop & Scan Carmencita Film Lab
Wideo: Ruslan Burmistrov
Modele: Magdalena Jozwowska, ;Kuba Walicki
Tort: Galeria Słodkości